• facebook
  • rss
  • Zmarła Janina Kraupe-Świderska

    Bogdan Gancarz

    dodane 03.03.2016 12:40

    Znana malarka krakowska miała 95 lat. Śmierć przyszła po nią w czwartek 3 marca nad ranem.

    J. Kraupe-Świderska pochodziła z Sosnowca. Studia malarskie rozpoczęła w 1938 r. w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Kontynuowała je po wojnie. Jej mistrzami byli malarze i graficy, m.in. Fryderyk Pautsch,  Eugeniusz Eibisch, Wacław Taranczewski i Konrad Srzednicki. Z czasem została profesorem w uczelni macierzystej.

    - Nie wszyscy wiedzą, że prof. Kraupe-Świderska miała w swym życiorysie ważny epizod teatralny. W latach 1942 i 1943 grała Goplanę w konspiracyjnych przedstawieniach "Balladyny" wg Słowackiego, wyreżyserowanych przez Tadeusza Kantora. Warto dodać, że w tych spektaklach, odbywających się w krakowskim mieszkaniu rodziców Ewy Siedleckiej przy ul. Szewskiej, brali udział również: w roli Kirkora - Jerzy Turowicz, późniejszy redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego", w roli Grabca zaś - Tadeusz Brzozowski, później znany malarz - mówi Dariusz Domański, krakowski publicysta teatralny.

    Obraz "Pieśń Hildegardy" nawiązuje do muzyki średniowiecznej mistyczki św. Hildegardy z Bingen
  Obraz "Pieśń Hildegardy" nawiązuje do muzyki średniowiecznej mistyczki św. Hildegardy z Bingen www.galeriagiza.pl Przyjaźń z T. Kantorem niewątpliwie wpłynęła również na twórczość plastyczną J. Kraupe-Świderskiej, na jej awangardowe formy. Była związana ze środowiskiem Kantora, z jego teatrem Cricot 2 i malarską Grupą Krakowską.

    - Jej malarstwo było bardzo intelektualne, odwołujące się do symboli. Była ważną osobą w krakowskim środowisku plastycznym - zaznacza Maciej Wojciechowski, twórca filmów dokumentalnych, który przygotowywał niegdyś niezrealizowany ostatecznie film o artystce.

    "Główny temat mojej twórczości stanowi to, co jest zmienne, nieuchwytne, rozgrywające się na różnych planach, istniejące w różnych czasach, kojarzone w wyobraźni nie tylko jako obrazy, ale jako znaki, symbole, zapisy, cała domena muzyki poznawalnej jedynie w czasie, przepływającej koło nas jak ulotne obrazy świata widzianego w zaskakujących motywach nieprzewidzianych zestawień, jakie rodzi chwila" - tłumaczyła J. Kraupe-Świderska.

    Inspiracją była dla niej m.in. muzyka mistyczki św. Hildegardy z Bingen.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół