Bp Ryś: Chrystus chce stać się naszym grzechem

dodane 05.03.2016 22:09

Paulina Smoroń

zobacz galerię 

O tym, czym jest Komunia św. przy eucharystycznym stole, oraz o Bożym radykalizmie, w sobotni wieczór opowiadał studentom bp Grzegorz Ryś.

Bp Ryś: Chrystus chce stać się naszym grzechem   Paulina Smoroń /Foto Gość Studenci przyszli na ucztę, na której Pan przyjmuje grzeszników i jada z nimi

Po całej dobie poświęconej Bogu przyszedł czas na zakończenie w wielkim stylu. W sobotę wieczorem kilkuset studentów przeszło przez Bramę Miłosierdzia w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, po to, by już chwilę później świętować swój jubileusz.

Jak zauważył bp Grzegorz Ryś, który przewodniczył jubileuszowej Mszy św., świadome wejście do kościoła było ważnym znakiem.

- Weszliśmy na ucztę, na której Pan przyjmuje grzeszników i jada z nimi - zaznaczył.

Podkreślił też, że Eucharystia nie jest ucztą jedynie dla świętych, bo przecież Bóg do zastawionego stołu zaprasza właśnie grzeszników. Doskonale to rozumiał św. Augustyn, który mówił: "ponieważ codziennie jestem chory - codziennie potrzebuję lekarza". - On wiedział, że Eucharystię musi jeść dzień w dzień, dlatego że to jest najważniejsze lekarstwo na jego chorobę, a nie żadna nagroda za zdrowie - mówił bp Ryś.

Tłumaczył też studentom zgromadzonym w łagiewnickim sanktuarium, że Bóg zaprasza nas do stołu, ponieważ chce nawiązać z nami bliższą relację. Zauważył przy tym, że w każdym domu to właśnie stół jest najważniejszym miejscem. - To jest obraz jedności, obraz spotkania - przekonywał.

Natomiast w Komunii św. Chrystus daje nam się cały i chce żeby każdy z nas w takim samym stopniu oddał się Jemu. - Dacie Mu siebie, ale tak na całość? - zapytał studentów i dodał, że Jezus chce nas właśnie "na całość" przyjąć. - Chrystus przyjmuje mnie - grzesznika w ten sposób, że chce stać się całym moim grzechem. Dacie Mu cały swój grzech? - dopytywał.

Podkreślał też, że jeśli mamy taki grzech, którego się naprawdę wstydzimy, który nas upokorzył i który nam obrzydza samych siebie, to Jezus chce stać się również tym grzechem i to w pierwszej kolejności. - On jest radykalny, jest otwarty! - zauważył i jednocześnie zachęcał żeby wierni oddali Jezusowi każde swoje przewinienie, a nie zatrzymywali go dla siebie. - Kiedy On umiera na krzyżu, to każdy mój grzech umiera z nim - wyjaśnił.

Jednak my równie radykalnie powinniśmy stać się jak Jezus, a On przecież jest Synem Boga. To właśnie w tym spotkaniu, którym jest Komunia św., nie chodzi o to, byśmy stali się tylko trochę lepsi, ale żebyśmy stali się nowym stworzeniem. - Bóg nas może stworzyć na nowo - zauważył na koniec.

Jubileusz Miłosierdzia dla studentów w sanktuarium w Łagiewnikach zakończył trwającą od piątku dobę poświęconą Panu Bogu. Był to wyjątkowy czas, w którym wierni mogli jeszcze bardziej skupić się na Bożym Miłosierdziu, a potrzebujący skorzystać z sakramentu pokuty. Również dla studentów przejście przez Bramę Miłosierdzia było ważnym wydarzeniem.

- Miłosierdzie jest czymś takim, czego potrzebujemy zarówno dla innych osób - żeby im przebaczyć, ale też dla siebie - mówił Łukasz, jeden ze studentów. Według niego wszelkie krzywdy, które wyrządzamy innym, bardzo mocno dotykają również nas samych. - W nas to zostaje, jako taki bagaż, a przejście przez Bramę Miłosierdzia jest momentem, w którym mogę sobie przebaczyć - wyznał.

Przeczytaj także:

«« | « | 1 | » | »»

TAGI | 24H DLA PANA, DOBA DLA PANA, JUBILESZ MIŁOSIERDZIA STUDENTÓW, MODLITWA, SANKTUARIUM BOŻEGO MIŁOSIERDZIA KRAKÓW-ŁAGIEWNIKI, STUDENCI

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Przeczytaj komentarze | 4 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Moria 08.03.2016 10:21
Przepraszam ks. Bpa Rysia - że tak ostro Go potraktowałem i proszę o wybaczenie - niech Go Bóg błogosławi.
Plusów: 0 Moria 06.03.2016 10:50
bp Ryś: "Podkreślił też, że Eucharystia nie jest ucztą jedynie dla świętych, bo przecież Bóg do zastawionego stołu zaprasza właśnie grzeszników. Doskonale to rozumiał św. Augustyn, który mówił: "ponieważ codziennie jestem chory - codziennie potrzebuję lekarza". - On wiedział, że Eucharystię musi jeść dzień w dzień, dlatego że to jest najważniejsze lekarstwo na jego chorobę, a nie żadna nagroda za zdrowie - mówił bp Ryś."
------------------------------------------
"Jeśli za każdym razem, gdy Krew zostaje wylana, jest ona wylana na odpuszczenie grzechów, to muszę ją zawsze przyjmować, aby odpuściła mi zawsze grzechy. Ja, który zawsze grzeszę, muszę zawsze dysponować lekarstwem” (św. Ambroży, De sacr. IV, 28]."św. Ambrożemu chodzi tutaj o grzechy lekkie.
--------------------------------------------
Trzeba być jednak w stanie łaski uświęcającej przyjmując Pana w Komunii Św.(brak grzechu ciężkiego) - inaczej jest to grzech świętokradztwa
--------------------------------------
Świętokradztwo jest grzechem ciężkim, zwłaszcza jeżeli jest popełnione przeciw Eucharystii, ponieważ w tym sakramencie jest obecne w sposób substancjalny Ciało samego Chrystusa (Por. KPK, kan. 1367; 1376).
--------------------------------------
Plusów: 0 tambaran 06.03.2016 09:28

OK Moria
CYTAT: "Bp Ryś: Chrystus chce stać się naszym grzechem..."
co na taki tenor wypowiedzenia mam ja stary powiedzieć ????, bom stRASZY OD TEGO bISKUPA,
bo WIEM, kiedy mają rezygnować z urzędu, a oN JEZCZE jest aktiv...Słuchacze czy czytelnicy nie są po takich studiach, jak biskup, żeby wiedzieć, co i jak idzie powiedzieć coś w tej dziedzinie wiary...
Nosimy w sobie dawne i jakby dziecięce jeszcze wyobrażenia o wierze, nie znamy się na sofizmatach, 
ale stary nos nam mówi dawniej takich porównań nie
znali... i basta...wiem, że jest przysłowie: co
wolno wojewodzie...itd.... lepiej zamknij sie tu
tambaranie, bo.?-co???... też nie dokańczam tego...
bo po co, prawda...

Plusów: 1 Moria 06.03.2016 08:18
To nauczanie biskupa Rysia - jest wielu miejscach obce Ewangelii, nauczaniu Ojców Kościoła, nauczaniu Soborów (nawet II Watykańskiemu) - pojawia sie ono niestety w grupach neokatechumenalnych i odnowie charyzmatycznej. Tego typu "nowomowa" ewangelizacyjma funkcjonuje w Kościele od lat 80 - tych XX wieku i niestety zdaje sie nasilać.

wszystkie komentarze >

Uwaga! Komentarze do tej dyskusji mogą być dodawane wyłącznie przez osoby zalogowane. Zapraszamy do się lub zapisania.