• facebook
  • rss
  • Jak przez włoski tunel

    Jan Głąbiński

    |

    Gość Krakowski 31/2017

    dodane 03.08.2017 00:00

    Nowy drogowy trakt pod Tatry rośnie w szybkim tempie. Powstaje m.in. największy tunel samochodowy w kraju. Praca przy jego drążeniu trwa 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę. Jednak przyroda płata figle inżynierom i kłopotów technicznych nie brakuje.

    Jestem pod wrażeniem prowadzonych prac. Pomimo opóźnień technicznych, np. potrzeby stworzenia nowego projektu dla jednego z odcinków, wszystko idzie zgodnie z harmonogramem – zapewnia Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury i budownictwa, który w ostatnim tygodniu lipca wizytował plac budowy w Skomielnej Białej. Szef resortu podkreśla, że współpraca między głównym inwestorem, czyli Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, oraz wykonawcami i podwykonawcami układa się doskonale. – Nie ma mowy o jakichś kłopotach finansowych, staramy się jak najszybciej rozliczać wszystkie płatności – dodaje A. Adamczyk.

    Praca nawet w święta

    Kłopoty techniczne, o których mówił minister infrastruktury i budownictwa, pojawiły się przy obiekcie nr 22, niemającym swojej nazwy. Chodzi o jedną z estakad nad drogą krajową nr 7 i nad lokalnymi ciekami wodnymi. – Natrafiliśmy na uskok techniczny i trzeba było przeprojektować obiekt. Wykonano 5 studni, a trzeba ich wykonać jeszcze 11. Dopiero na nich będą posadowione podpory estakady – wyjaśnia Tomasz Pałasiński, dyrektor GDDKiA w Krakowie. Podkreśla, że budowa tunelu pod zakopianką od strony północnej idzie zgodnie z planem. Prace trwają tam 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Obecnie wydrążono (wraz z wykonaniem obudowy tymczasowej) 176 m nitki prawej tunelu oraz 133 m nitki lewej – od strony portalu północnego. – Trwają też prace od strony portalu południowego. Drążenie na pewno chcielibyśmy zacząć jeszcze przed nadejściem zimy. Tam także praca będzie odbywać się przez całą dobę, 7 dni w tygodniu – dodaje dyrektor GDDKiA. Ze względu na warunki geologiczne i hydrologiczne panujące na terenie prowadzonych robót, projektanci tunelu zalecili, aby pomiędzy jedną a drugą nitką drążonego tunelu było od 50 do 100 m odstępu.

    Kontrolowana deformacja

    Jak wyjaśnia krakowski dyrektor GDDKiA, grunty wrażliwe są na dostęp tlenu i po odkryciu szybko wietrzeją. – Na łupkach na skutek dopływu wody powstają płaszczyzny poślizgowe, co sprzyja ruchom osuwiskowym – mówi J. Pałasiński. Główny wykonawca, czyli włoska firma Astaldi, przy drążeniu tunelu stosuje metodę kontrolowanej deformacji. – Jest ona pierwszy raz stosowana w naszym kraju. Metoda ta była wykorzystana przez Astaldi w bardzo podobnych jak na zakopiance warunkach gruntowych przy budowie tunelu Marta Giulia, na linii kolejowej pomiędzy Parmą a prowincją La Spezia we Włoszech – dodaje dyrektor. Tymczasem budowa nowej zakopianki w kierunku Zakopanego, będącej przedłużeniem istniejącej już dwupasmówki, która kończy się przed Rdzawką, nie znalazła się, jak na razie, w zaktualizowanym Programie Budowy Dróg Krajowych na lata 2014–2023. – To, że budowa nie jest zapisana w tym programie, nie oznacza wcale, że inwestycja nie będzie prowadzona. Ona będzie po prostu finansowana z innych źródeł – uspokaja Iwona Mikrut z GDDKiA w Krakowie. Już po wakacjach krakowski oddział GDDKiA ma ogłosić przetarg na realizację robót w trybie „projektuj i buduj”. Inwestycja ma się zakończyć po 3 latach. – Także jestem kierowcą, który często korzysta z zakopianki. Tak jak wszystkim, tak i mnie zależy na pokonywaniu tej trasy w sposób cywilizowany i komfortowy. Bo przecież nikt nie ma żadnej przyjemności w staniu w nieustannych korkach, jakie pojawiają się na tym trakcie – zaznacza A. Adamczyk.

    Światła przed mostem

    W związku z prowadzonymi pracami kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość, a najwięcej będzie jej potrzeba na odcinku ze Skomielnej do Rabki. Po drodze jeżdżą tam ciężarówki pracujące na budowie. Ruch będzie też ograniczony ze względu na powstawanie nowych betonowych wiaduktów – podpór pod trakt drogowy. Jeszcze więcej czasu, zwłaszcza w wakacje, trzeba przeznaczyć na pokonanie zakopianki na odcinku Nowy Targ–Zakopane. Obowiązuje tam ruch jednostronny na moście w Białym Dunajcu, ustawiono sygnalizację świetlną. Od kilkunastu tygodni trwa też budowa węzła komunikacyjnego w Poroninie. W związku z tym kierowcy chcący dojechać do Bukowiny albo dalej muszą korzystać z objazdu przez Nowy Targ (należy kierować się na Białkę) lub przez Biały Dunajec (trzeba skręcić przed wiaduktem kolejowym w lewo). Nie pozostaje nic innego jak uzbroić się w cierpliwość, zacisnąć zęby i pomyśleć sobie, że za kilkanaście miesięcy podróż z Podhala do Krakowa i z powrotem wreszcie będzie przebiegała szybciej i po drodze na miarę XXI wieku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół