Do wyprawy nie musieli się specjalnie przygotowywać. Mają zaliczone wszystkie tatrzańskie szczyty, na które można wejść, także po stronie słowackiej, np. Gerlach. Obowiązkowo przynajmniej raz w tygodniu wychodzą w Tatry. Kiedy nie ma pogody, starają się wybiec na Grzesia w Dolinie Chochołowskiej.
Dziękujemy, że z nami jesteś
Masz subskrypcję? zaloguj się
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
«
‹
1
›
»








