Nowy numer 50/2019 Archiwum

Mistrzowie przenikania

Kościół reagował na rozbicie i zakaz działalności organizacji i stowarzyszeń katolickich, który wydali komuniści, w sobie właściwy sposób – był tam, gdzie byli wierni. Dlatego powstawały w tym czasie duszpasterstwa środowiskowe. Im także SB rzucało kłody pod nogi.

Dzięki duszpasterstwom, które w okresie PRL rozwijały się bardzo prężnie, można było łatwiej docierać z przesłaniem wiary i kształtować sumienia poszczególnych grup społecznych: artystów, osób chorych, harcerzy, hutników, rolników, studentów.

Wśród turystów

Analizę naukową tego zjawiska podjęli uczestnicy zorganizowanej przez krakowski oddział IPN konferencji „Duszpasterstwa środowiskowe Archidiecezji Krakowskiej w latach 1945–1989”. – Kopalnią materiałów są zarówno dokumenty z archiwów kościelnych, wspomnienia uczestników poszczególnych duszpasterstw, jak i dokumenty komunistycznych służb bezpieczeństwa, które skrzętnie zbierały informacje po to, by następnie paraliżować duszpasterskie wysiłki Kościoła – mówi dr Jarosław Szarek. Niektóre formy duszpasterzowania środowiskowego są już dość dobrze opisane. Osobnych książek lub obszernych artykułów doczekały się ruch oazowy, niektóre duszpasterstwa akademickie, np. dominikańska „Beczka” czy misjonarskie „Na Miasteczku”, a także wybitni duszpasterze: Adolf Chojnacki, Witold Kacz, Albin Małysiak, Jan Pietraszko, Karol Wojtyła. Nie wszystkie formy duszpasterstwa z okresu PRL na terenie naszej archidiecezji są jednak dostatecznie znane. Kościół zaś starał się być wszędzie tam, gdzie byli jego wierni. Także „w pięknych okolicznościach przyrody”. – Na terenie archidiecezji krakowskiej przebywało, zwłaszcza w wakacje, bardzo dużo turystów i wczasowiczów. Fakt ten dostrzegła hierarchia krakowska, polecając objąć opieką duszpasterską „przybyszów”. Od 1960 r. organizowano nie tylko w świątyniach, ale w szałasach, przy krzyżach, w schroniskach i przy kapliczkach Msze niedzielne i nabożeństwa okolicznościowe. Organizatorzy i kapłani byli bezwzględnie karani przez SB, MO i prezydia Rad Narodowych. Nie ustępowali i dalej odprawiali Msze – mówi ks. prof. Józef Marecki. Kapłani diecezjalni i zakonnicy organizowali także obozy, kolonie, wczasy. Często były to de facto rekolekcje dla różnych środowisk. Za to także represjonowano i właścicieli budynków, i organizatorów. Były także „obozy” dla kleryków i kapłanów. Tych także „goniło” SB. Starano się również organizować Msze dla kolonistów. – Kapłani odwiedzali ośrodki kolonijne (choć byli z nich przepędzani) i namawiali do udziału we Mszy niedzielnej. A wszystko dlatego, że wczasy, wakacje, schroniska i domy wczasowe miały być „świeckie”. Każda próba „ureligijnienia” (np. informacja o Mszy, zawieszenie obrazka, zorganizowany udział we Mszy dla członków kolonii dziecięcych) naruszała – według władz – świecki charakter państwa i była wyrazem nietolerancji wobec niekatolików – dodaje ks. prof. Marecki.

Cel: studenci

Dużą rolę odgrywały duszpasterstwa akademickie, bo Kraków był miejscem studiów wielu tysięcy młodych osób. – Każde z tych duszpasterstw miało trochę inny charakter. To przy kolegiacie św. Anny, z księżmi Janem Pietraszką, Adamem Bonieckim i Mieczysławem Turkiem, było nastawione bardziej na formację teologiczno-filozoficzną, dominikańska „Beczka” zaś, z ojcami Tomaszem Pawłowskim i Janem Andrzejem Kłoczowskim, dodawała do tego sprawy społeczne – mówi J. Szarek. Jeszcze inny charakter miało prowadzone przez księży misjonarzy duszpasterstwo akademickie „Na Miasteczku”. Ze względu na duże zgrupowanie domów akademickich Miasteczka Studenckiego, ze studentami różnych uczelni spotykano się nie tylko przy kościele pw. Matki Bożej z Lourdes, lecz także w akademikach. Nie było to łatwe, bo portierzy mieli zakaz wpuszczania duchownych. Księża, m.in. Albin Małysiak (późniejszy biskup), Alojzy Henel i Józef Jachimczak, byli jednak mistrzami w przenikaniu do akademików z posługą duszpasterską. – Duża aktywność duszpasterstw akademickich na terenie Krakowa była solą w oku komunistów. Szczególnie tępiono próby duszpasterzowania wśród studentów Wyższej Szkoły Pedagogicznej, którzy mieli przecież później, jako nauczyciele, wychowywać uczniów „w duchu socjalistycznym”. SB identyfikowała więc starannie „aktywistów ruchu klerykalno-szkoleniowego” – mówi Jarosław Szarek. Więcej o temacie konferencji piszemy na: www.krakow.gosc.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama