Nowy numer 47/2020 Archiwum

Wyrok nie do zatarcia

Zgłoszony przez Jarosława Gowina „kontrowersyjny kandydat” na radnego, opowiada o wydarzeniach sprzed lat i publikacji, po której został nazwany „pornokandydatem”.

Jarosław Gowin nie stracił zaufania do swojego współpracownika.

- Popełnił błąd w młodości. Forma protestu, jaką wtedy przyjął, była niewłaściwa. Jeśli jednak chodzi o wartości, których wtedy bronił, według mnie miał rację - mówi prezes Polski Razem. - Rezygnacja z udziału w wyborach była decyzją Michała Sroki. Gdyby to była lista tylko Polski Razem, a nie koalicji, namawiałbym go do pozostania - dodaje.

- Co ja mogę teraz zrobić? Posypać głowę popiołem i przeprosić tych, których uraziłem - mówi niedoszły kandydat na radnego.

Nie kryje, że kiedyś może wrócić do życia politycznego, ale na razie się z niego wycofuje. Teraz kończy projekty, które już rozpoczął i skupia na doktoracie.

 

 

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama