Nowy numer 43/2020 Archiwum

Możylinki i merzyki

Blisko 500 osób zebrało się w sobotę w Auditorium Maximum, by zmierzyć się z ortograficznymi pułapkami I Dyktanda Krakowskiego.

Najlepszy okazał się Patrycjusz Pilawski z Wodzisławia, który w tego typu konkursach bierze udział już od jakiegoś czasu. Osiem lat temu został Mistrzem Ortografii Polskiej w Ogólnopolskim Dyktandzie w Katowicach. W dzisiejszym tekście popełnił zaledwie 11 błędów. Przyznał się, że jego przygotowania polegają już tylko na powtórkach zdobytej do tej pory wiedzy. Na co dzień zajmuje się korektą i redakcją tekstów dla wydawnictw.

A o błędy nie było trudno. "W czas Wielkiejnocy, w przeddzień rękawki wkradł się znienacka chyżo do laboratorium świeżo upieczony, hoży, acz podstarzały stażysta, pół-Kreol, obecnie hażanin, który przyjechał nie byle tendrzakiem, a Pendolino z Gdyni-Obłuża" - to tylko jedno zdanie, które musieli poprawnie zapisać uczestnicy zmagań (pełny tekst zamieszczamy poniżej).

Na sali podczas ortograficznego sprawdzianu byli obecni m.in. językoznawcy prof. Walery Pisarek, prof. Bogusław Dunaj, prof. Renata Przybylska (dziekan Wydziału Polonistyki UJ), prof. Mirosława Mycawka (autorka tekstu dyktanda) rektor UJ prof. Wojciech Nowak oraz Wojciech Leonowicz - aktor, który odczytał dyktando.

- Wydawało mi się do tej pory, że nie mam problemu z ortografią. W ogóle się do tego nie przygotowywałam, ponieważ dużo piszę i bardzo dużo czytam, a jestem przekonana, że to bardzo pomaga w opanowaniu ortografii - tłumaczyła Regina Cyganik, jedna z uczestniczek. - Niektórych nazw nawet nie znałam, więc zapisywałam je intuicyjnie. Jako, że było to pierwsze Dyktando Krakowskie musiało być trudne - dodała.

Podobne zdanie miał Tomasz z Wrocławia. - Tekst był bardzo trudny. Nie przewidziałem tylu nazw geograficznych związanych z Krakowem - powiedział.

Podobnie poziom trudności ocenił prof. Walery Pisarek, który nie ukrywał, że było to "najtrudniejsze z dyktand, z jakimi się zetknął”. - Najtrudniejsze także ze względu na jego długość, bo przecież każde dodatkowe zdanie  nastręcza nowych kłopotów - mówił wybitny językoznawca.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama