GN 48/2020 Archiwum

Redaktor wydania

Żyjemy w czasach, gdy rząd dusz dzierżą gwiazdy filmu, muzyki i sportu.

Gdy przychodzą sukcesy, medale, a za nimi popularność, młodzi ludzie często traktują swoich bohaterów jako wzór do naśladowania, także w życiu prywatnym. Dlatego tak ważne jest, jaki to jest wzór. Bywa różnie, na szczęście są takie osoby, jak Sylwia Jaśkowiec, narciarka, która daje nie tylko radość postawą na trasie, ale i piękne świadectwo swoim zaangażowaniem w głoszenie Ewangelii. Polecam rozmowę z naszą medalistką z Falun (ss. IV–V).

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama