Nowy numer 43/2020 Archiwum

W duchu Ewangelii

Co to znaczy żyć w duchu Ewangelii? Pisałem już o tym wiele razy: nie lubię zmyślania, chcę źródeł, chcę Prawdy.

Czytajmy św. Pawła: „Dzięki składam Temu, który mię przyoblekł mocą, Chrystusowi Jezusowi, naszemu Panu, że uznał mnie za godnego wiary, skoro przeznaczył do posługi mnie, ongiś bluźniercę, prześladowcę i oszczercę. Dostąpiłem jednak miłosierdzia, ponieważ działałem z nieświadomością, w niewierze” (1 Tm 1,12–13). Paweł najpierw dostąpił miłosierdzia (czyli doświadczył zbawienia). Błądził i grzeszył, choć z powodu niewiedzy i niewiary. Ale jednak odkrył, że był na złej drodze. Potem dostał „posługę”, zadanie do wykonania i je przyjął. I na końcu nazwał to, co się w nim działo – w nawróceniu i posłudze – wielką mocą Bożą. Opowiadając o tym, oddawał chwałę Bogu.

Jeśliby więc ktoś interesował się tym, o czym jest Ewangelia, czym się zajmuje, to ma prostą i jasną ilustrację. To jest właśnie to i tylko to. Grzech i nawrócenie, posługa i moc, świadectwo i chwała Boża: „Lecz dostąpiłem miłosierdzia po to, by we mnie pierwszym Jezus Chrystus pokazał całą wielkoduszność jako przykład dla tych, którzy w Niego wierzyć będą dla życia wiecznego” (1 Tm  1,16).

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama