Nowy numer 47/2020 Archiwum

Apostoł Kazachstanu będzie błogosławionym

W Rzymie uznano cud uzdrowienia za wstawiennictwem ks. Władysława Bukowińskiego (1904-1974). Oznacza to pewną beatyfikację tego kapłana. W kolejce na ołtarze czekają inne osoby z archidiecezji krakowskiej.

Dekret o uznaniu cudu za sprawą ks. Bukowińskiego ogłoszono 14 grudnia w Rzymie.

Proces beatyfikacyjny rozpoczął się 19 czerwca 2006 r. w Krakowie na prośbę biskupa Karagandy w Kazachstanie. Ks. Władysław Bukowiński, który po wojnie z oddaniem duszpasterzował wśród zesłańców w sowieckim Kazachstanie, był bowiem związany z Krakowem latami studiów, otrzymanymi tu święceniami kapłańskimi i pierwszym etapem pracy duszpasterskiej. Wyświęcono go w Krakowie 28 czerwca 1931 r. Od 1936 r. pracował w diecezji łuckiej. Po wojnie, mimo prześladowań ze strony władz sowieckich, z oddaniem duszpasterzował wśród katolików w Kazachstanie.

„Cieszę się, że postać tego bohaterskiego kapłana nie idzie w zapomnienie. (...) Bogu dziękuję, że mogłem go osobiście poznać, budować się jego świadectwem i wspierać w każdy możliwy w tamtych czasach sposób” - napisał w 2004 r. Jan Paweł II w liście do kard. Franciszka Macharskiego.

W styczniu br. w Rzymie ogłoszono dekret o heroiczności cnót sługi Bożego. Od września trwały prace badawcze cudu, który miał się dokonać za przyczyną Apostoła Kazachstanu, jak zwano ks. Bukowińskiego. 10 lat temu 35-letni obecnie Polak z Karagandy doznał poważnego wylewu. Groziła mu śmierć. Modlił się wraz z rodziną o uzdrowienie, prosząc o wstawiennictwo sługę Bożego ks. Bukowińskiego. W rezultacie wrócił do zdrowia i pełnej sprawności, co wprawiło w duże zdumienie lekarzy.

- Dekret otwiera drogę do ogłoszenia ks. Bukowińskiego błogosławionym. Beatyfikacja odbędzie się w kazachstańskiej Karagandzie. Jej termin zależy m.in. od biskupa Karagandy  - powiedział ks. dr Andrzej Scąber, referent ds. kanonizacyjnych w archidiecezji krakowskiej.

- W kolejce na ołtarze czekają również inne osoby związane z archidiecezją krakowską. 14 grudnia w Rzymie ogłoszono bowiem również dekret o heroiczności cnót s. Emanueli Kalb (1899-1986), duchaczki z Krakowa, której proces rozpoczął się na szczeblu diecezjalnym w 2001 r. Teraz trzeba czekać jedynie na cud za jej wstawiennictwem. 1 października br. wydano również dekret o heroiczności cnót Hanny Chrzanowskiej (1902-1973), pielęgniarki, rozwijającej w Krakowie m.in. pielęgniarstwo rodzinne. Dwa lata temu taki dekret wydano w sprawie Jerzego Ciesielskiego (1929-1970), inżyniera z Politechniki Krakowskiej, przyjaciela Karola Wojtyły – dodał ks. dr  Scąber.

S. Emanuela Kalb pochodziła z rodziny żydowskiej. Uwierzywszy, że Jezus jest Mesjaszem, w 1919 r. przyjęła chrzest w katedrze przemyskiej. Pracowała jako nauczycielka. W 1927 r.  wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego w Krakowie. Tu początkowo pracowała również jako nauczycielka. Z czasem zaczęła pełnić ważne funkcje zakonne.

Jej wewnętrzne życie duchowe było bardzo bogate. Swoje przeżycia duchowe notowała na polecenie przełożonych w swym dzienniku. Zmarła w Krakowie w opinii świętości 13 stycznia 1986 r.

Czytaj także:

Krakowskie ślady apostoła Kazachstanu

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama