Na niedawnej konferencji prasowej, która została zorganizowana na stacji kolejowej w Mszanie Dolnej, minister budownictwa i transportu Andrzej Adamczyk przedstawił wielką inwestycję związaną z rozwojem tras dla pociągów w Małopolsce, czyli budowę linii Podłęże–Piekiełko. – Wiele lat mówiono o realizacji tej inwestycji, zadrukowano setki ton papieru. I nic. Gdyby nasi poprzednicy byli pełni determinacji, dziś prace byłyby na ukończeniu – twierdzi A. Adamczyk. Wtóruje mu podhalański senator Jan Hamerski: – Nawet jeśli nie my, to nasi następcy będą musieli budowę dokończyć. Przecież nikt nie pozwoli sobie, by wyrzucić tyle milionów w błoto – przekonywał w rozmowie z dziennikarzami. Wielkim orędownikiem inwestycji, która ma się zakończyć w 2026 r., jest też senator Stanisław Kogut. Potrzeba na nią aż 6–7 mld złotych.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








