Nowy numer 42/2018 Archiwum

Bóg daje tyle, ile trzeba

– Obecny stan budowy jest dla nas cudem. Co będzie dalej, wiedzą w niebie. My staramy się robić tyle, ile zależy od nas, a Pan pokazuje, że wszystko zaplanował po swojemu – mówi pallotyn ks. Piotr Worwa.

Od kilku lat jest duszpasterzem w lwowskiej parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Na mapie dawnego polskiego miasta rzymskokatolickich świątyń jest zaledwie kilka. Budowany przez nowotarżanina kościół powstaje w dzielnicy Brzuchowice, która do II wojny światowej była uzdrowiskiem. W 1946 r., w związku z przymusowym wyjazdem Polaków, została zamknięta miejscowa świątynia, która obecnie należy do wspólnoty greckokatolickiego Kościoła. – Nie wszyscy Polacy jednak wyjechali. Niewielka ich liczba została. Niektórzy przyjechali z innych miejscowości na Ukrainie. Z czasem zaczęto organizować na nowo wspólnotę rzymskokatolicką – opowiada ks. Piotr.

W 2012 r. abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski, erygował parafię. Okazało się, że kaplica przy pallotyńskim domu jest niewystarczająca, więc podjęto decyzję o budowie świątyni. Prace ruszyły w 2016 roku. – W związku z trudną sytuacją na Ukrainie, a także z niewielką zamożnością rodzin naszej parafii bez pomocy dobroczyńców nie uda nam się dokończyć tego dzieła – nie ukrywa pallotyn.

W kościele obecnie trwają prace przy dachu i ociepleniu ścian. Okna są już wstawione. Pozostaje całe wykończenie wnętrza razem ze wszystkimi instalacjami. Jest jednak nadzieja, że w niedalekiej przyszłości – choć w surowych warunkach – będzie już można odprawiać tam Msze św. Nawet duszpasterze z archikatedry lwowskiej ofiarowali drewniane meble do zakrystii. – Potrzeba ok. 2 mln zł, ale to i tak w trakcie może się zmienić. Nagle może się okazać, że materiały budowlane drożeją o 100 proc., czego już doświadczyliśmy. Podchodzimy jednak do tego w miarę spokojnie, bo historia naszej parafii i budowy kościoła pokazuje, że Pan Bóg zawsze daje tyle, ile trzeba, i wtedy, kiedy trzeba. Nigdy nie mamy tylu pieniędzy, żeby nie trzeba było ich już szukać, a z drugiej strony – gdy przychodzi za coś zapłacić, zjawiają się potrzebne kwoty – cieszy się ks. Piotr.

Pomoc płynie m.in. z rodzinnej parafii ks. Piotra – Najświętszego Serca Pana Jezusa w Nowym Targu. Łącznie w naszej archidiecezji jest 10 wspólnot, które pomagają lwowskiej parafii. Z kazaniami i informacją o budowie odwiedzają je księża pallotyni, którzy zbierają ofiary na budowę kościoła we Lwowie. Świątynia rośnie, tymczasem lwowscy parafianie ks. Worwy coraz częściej opuszczają rodzinne strony i rozpoczynają pracę i życie na Podhalu czy w innych rejonach Polski. – Wyjeżdżają często młode osoby, bardzo zdolne, z ciekawymi horyzontami, uczciwe. Zdajemy sobie sprawę, że one już tutaj nie wrócą. Często moi przyjaciele w Nowym Targu, u których znajdują pracę, są z nich bardzo zadowoleni. Nie ukrywam, że nie chcę, aby parafianie wyjeżdżali, jednak sytuacja na Ukrainie jest taka, że wiele osób jest po prostu do tego zmuszonych. Trudno tutaj o normalną pracę z godziwą zapłatą – tłumaczy ks. Piotr. – Nie jest jednak tak źle, żeby nie było dla kogo kościoła budować, bo pojawiają się nowi wierni. Zresztą niebo o nas ciągle pamięta, bo w samym tylko Lwowie niedawno zakończyły się budowy dwóch kościołów, a obecnie wznoszone są trzy świątynie i jeden klasztor dla sióstr klauzurowych – benedyktynek – dodaje kapłan. – Chciałem każdemu z osobna podziękować za wsparcie i materialne, i duchowe. Potrzebne jedno i drugie. Zapraszam do Lwowa i skorzystania z naszej „bazy noclegowej”. Nasz dom rekolekcyjno-wypoczynkowy jest do dyspozycji – zachęca pallotyn. Z zaproszenia łatwiej będzie skorzystać od października, kiedy tanie linie lotnicze uruchomią bezpośrednie połączenie z Krakowa do Lwowa.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy