Nowy numer 42/2019 Archiwum

Czarna księga i skarga handlarki

Około tysiąca dokumentów z drugiej połowy XIX i początku XX w. odkryto na poddaszu wielickiego magistratu.

Znakomicie zachowane dokumenty opowiadają o historii Wieliczki i jej mieszkańców. Najstarsze pochodzą z czasu, gdy miasto było pod zaborem austriackim, a najmłodsze – z okresu II wojny światowej. Dokumenty zostały odnalezione przypadkiem, w trudno dostępnym na co dzień miejscu i – jak podkreśla Artur Kozioł, burmistrz Wieliczki – są cennym odkryciem, bo w dotychczasowych zbiorach archiwalnych z przełomu XIX i XX w. bardzo mało było dokumentów dotyczących historii miasta. Zapowiada również, że dokumenty zostaną wpisane do rejestru i zbadane przez historyków w porozumieniu i współpracy z Archiwum Narodowym i Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka.

W pismach z okresu międzywojennego zachowało się m.in. bardzo dużo projektów, np. budowy kanalizacji miejskiej czy zatwierdzone do budowy projekty domów mieszczan wielickich. Duże zbiory dokumentują też czasy burmistrza (w latach 1906–1914) Franciszka Aywasa. Ważne są również akty wydane w czasie drugiej wojny światowej, wśród których są m.in. pozwolenia na prowadzenie handlu dla ludności zarówno polskiej, jak i żydowskiej. Są także oryginalne budżety miasta, cmentarza i innych instytucji z początku XX w., książeczki spłat kredytów, dokumenty z działalności Rady Miejskiej. W znalezisku widać również ogromną aktywność społeczną mieszkańców Wieliczki, którzy byli zrzeszeni w różnych organizacjach, np. w Kółku Młodzieży Akademickiej, TS Sokół, Towarzystwie Śpiewaczym „Lutnia”, stowarzyszeniu kolejarzy z Wieliczki. Organizacje te przygotowywały liczne wydarzenia kulturalno-społeczne, dlatego więc wysyłały dokumenty do magistratu z prośbą o wsparcie czy udostępnienie na konkretny cel parku Mickiewicza. Inny wydźwięk mają natomiast pisma wysyłane do władz Wieliczki przez zwykłych mieszkańców – wśród nich są m.in.: list będący skargą jednej handlarki z Rynku Górnego na drugą, bardzo konfliktową i złośliwą, czy pismo o ukaranie właściciela agresywnego psa z ulicy Kościuszki. Ciekawostką są też książeczki opatrzone pieczątką „Bibljoteka Związku Legionistów Polskich w Wieliczce”.

Wśród najcenniejszych archiwaliów jest także „czarna księga”, czyli spis 4110 mieszkańców pochodzenia żydowskiego, którzy w latach 1940–1942 byli zameldowani w Wieliczce. W księdze są podane ich daty urodzenia, adresy, informacje o wykonywanym zawodzie. Zachowały się również karty pracy i karty opłat miejskich aż do momentu, kiedy „zostali wymeldowani z Wieliczki”. W związku z tym, że 27 sierpnia przypadała 76. rocznica zagłady Żydów wielickich, księga została zaprezentowana Tadeuszowi Jakubowiczowi, przewodniczącemu gminy wyznaniowej żydowskiej. – To niesamowite! Ta książka, Żydów mieszkających w Wieliczce, jest pisana dokładnie tym samym pismem, co nasza książka zmarłych, zapisana w Krakowie – mówił, apelując, by władze Wieliczki zachowały historyczne dokumenty po badaniach u siebie, ponieważ tylko w Wieliczce mają one swój sens.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL