Nowy numer 41/2019 Archiwum

List Anny Dymnej w sprawie "Wiosny"

"Dla obserwatora z zewnątrz Szlachetna Paczka działa bezbłędnie, skutecznie. Pomagała tysiącom osób. Dziś sama potrzebuje pomocy" - pisze szefowa Fundacji "Mimo Wszystko".

Jak przyznaje, kreśli te słowa ze ściśniętym sercem i żalem. "Nie mogę zabierać głosu w sprawie, której nie znam. (...) Ale nie mogę milczeć ani nigdzie uciec przed telefonami, wieloma pytaniami, a także żądaniami opinii w sprawie problemu, z jakim muszą się zmierzyć »Wiosna« i »Szlachetna Paczka«" - zaznacza.

Komentując medialne doniesienia o tym, że w stowarzyszeniu "Wiosna" miało dochodzić do mobbingu (konsekwencją tych oskarżeń stała się rezygnacja ks. Jacka Stryczka z funkcji prezesa "Wiosny") A. Dymna przyznaje też, że dzieło ks. Jacka Stryczka zawsze budziło w tysiącach ludzi odczucie radości i wydawało się "zarazą dobra". Dlatego to, co się teraz stało, jest dla wielu osób zaskoczeniem, wywołuje też ogromny żal i niedowierzanie. Wszyscy byli bowiem niczym widzowie, którzy oglądali przez lata piękne przedstawienie, ale nie mieli pojęcia, co działo się na próbach.

"Aktowi tworzenia towarzyszą przecież często ogromne emocje, również chwile zwątpienia, załamania, ból, łzy, bezradność... Jednak po udanej premierze zapomina się natychmiast o wszystkim, co było trudne. I to się udaje, lecz tylko wtedy, jeśli ludzie sobie ufają, wzajemnie szanują się, dążą do wspólnego celu, a przede wszystkim znają granice, do których, podczas pracy, można się posunąć" - uważa A. Dymna.

Artystka przekonuje również, iż ma świadomość, że prowadząc organizację pozarządową, trzeba mieć twardą rękę, ale również otwarte serce.

"Musimy postępować tak, by przez nasze niedogadania czy błędy nie ucierpieli podopieczni, sprawa. Ale nigdy - nawet w imię dobra - nie mogę przekraczać granic przyzwoitości, nie mogę wykorzystywać mojej pozycji, pozornej władzy. Nie mogę nikogo krzywdzić i odbierać godności" - podkreśla.

Poniżej publikujemy pełną treść listu A. Dymnej.

"Drodzy Przyjaciele,

Wiosna kojarzy się nam wszystkim ze słońcem, budzącym się życiem, jasnymi dniami, nową energią i miłością... Z tym też kojarzy mi się od wielu lat działanie Stowarzyszenia »Wiosna«. »Szlachetna Paczka« - dzieło księdza Jacka Stryczka, jego przyjaciół i pracowników, obudziła w tysiącach ludzi uczucie radości ze wspólnego działania na rzecz drugiego człowieka... Jak jasny promień wiosennego słońca wniosła do tysięcy domów uśmiech, ciepło, dała siłę i wiarę w to, że życie jednak jest piękne, a człowiek dobry mimo wszystko. Słowo »szlachetny« odzyskało, bez zbędnego wyjaśniania, swoje pierwotne znaczenia i stało się równoznaczne z uczciwością, bezinteresownością, prawością, pięknem, harmonią. W dodatku »Szlachetna Paczka«, dla obserwatora z zewnątrz, działa bezbłędnie, prężnie, skutecznie. I jak zaraza dobra - o której mówił kiedyś papież Franciszek - ogarnia, zaraża coraz więcej ludzi. Moje odczucia są pewnie zbieżne z uczuciami wielu osób. To, co teraz się stało, jest więc dla wielu z nas zaskoczeniem, wywołuje ogromny żal i niedowierzanie.

Zewsząd wylewają się teraz lawiny słów - pełnych emocji, oskarżających albo broniących. Ta walka słowa przeciw słowu niczego naprawdę nie wyjaśnia, a w atmosferze skandalu niszczy piękną ideę, gasi szlachetne działania i uczucia, rani wielu ludzi. Pokrzywdzonych też.

Nie mogę zabierać głosu w sprawie, której nie znam. Jestem jak widz, który oglądał przez lata piękne przedstawienie, ale nie ma pojęcia, co działo się na próbach przy powstawaniu spektaklu. Aktowi tworzenia towarzyszą przecież często ogromne emocje, również chwile zwątpienia, załamania, ból, łzy, bezradność... Jednak po udanej premierze zapomina się natychmiast o wszystkim, co było trudne. I to się udaje, lecz tylko wtedy, jeśli ludzie sobie ufają, wzajemnie szanują się, dążą do wspólnego celu, a przede wszystkim znają granice, do których, podczas pracy, można się posunąć.

Od lat patrzę na działania wielu organizacji pozarządowych, znam problemy i dylematy ludzi, którzy działają w tej przestrzeni. Zanim założyłam fundację »Mimo Wszystko« i zostałam jej prezesem, rozmawiałam z doświadczonymi, starszymi kolegami - moimi mistrzami. Zrozumiałam, jaka to delikatna, trudna, często karkołomna, odpowiedzialna funkcja. Przede wszystkim trzeba mieć iskrę, która nigdy nie gaśnie i która zapala podobne iskry w innych ludziach. Trzeba być konsekwentnym, konkretnym, upartym i mieć siły lwa, gdy chodzi o sprawę.

Od początku wiem jednak, że najważniejsi są ludzie, którzy - mimo wszystko, często kamienistą i stromą ścieżką naszych działań - idą przez te lata razem ze mną pod hasłem »Zmieniajmy świat na lepszy i piękniejszy«. Bez nich niczego bym nie zrobiła. Mam coraz więcej pracowników i wolontariuszy. Są moją siłą, sensem, radością. Muszę jednak wciąż pamiętać, że każdy człowiek jest inny, ma odmienną wrażliwość, inny temperament, charakter, inne problemy i sposób odbioru świata. By móc razem robić trudne rzeczy, radzić sobie z tragediami i cierpieniem, z którym codziennie się spotykamy, musimy dobrze się poznać i ustalić najważniejsze zasady współdziałania, ufać sobie wzajemnie, wybaczać błędy, być otwartymi i szczerymi. Nie jest to wcale łatwe. Wymaga od nas często ogromnej pokory, cierpliwości, tolerancji, zaufania i wysiłku. A ja muszę mieć z jednej strony twardą rękę, ale przede wszystkim otwarte serce. I musimy postępować tak, by - przez nasze niedogadania czy błędy - nie ucierpieli podopieczni, sprawa. Ale nigdy - nawet w imię dobra - nie mogę przekraczać granic przyzwoitości, nie mogę wykorzystywać mojej pozycji, pozornej władzy. Nie mogę nikogo krzywdzić i odbierać godności.

Na temat sytuacji w Stowarzyszeniu »Wiosna« padło już wiele opinii. Mogę tylko wyrazić głęboki żal, że nie udało się pracownikom i prezesowi dogadać, ugasić pożarów, zniszczyć tego, co złe, w zarodku, a tam, gdzie to potrzebne - przeprosić i z nową energią iść dalej jasną drogą. Mam nadzieję, że winni poniosą karę, skrzywdzeni otrzymają zadośćuczynienie, że jednak dobro zwycięży, a »Szlachetna Paczka« przetrwa tę burzę. Pomagała tyle lat ludziom... Teraz sama potrzebuje pomocy. Życzę »Wiośnie« mądrości, spokoju i sił... I pięknej nowej wiosny.

Anna Dymna"

Przeczytaj także:

Prokuratura zajmie się sprawą ks. Jacka Stryczka

Ks. Jacek Stryczek zrezygnował 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • ART
    25.09.2018 15:56
    Na Onecie wypowiadał się znany "Jurek" zaraz. gdyby go chcieli naprawdę wykończyć to jakas wolontariuszka...nie, lepiej jednak wolontariusz... "przypomniałby sobie' że tam, Wiosną, między szlachetnymi paczkami temi... A takie "oskarżenie, phi. owoymeigtzKtoś po prostu go delikatnie usunął.
    doceń 0
  • Dagny
    25.09.2018 18:52
    List p. Dymnej jest tak niejednoznaczny i pokrętny i bije od niego jeden wniosek: Winni poniosą karę!!! a to dobre ! komentarz zbędny. Czyli winien ks. Stryczek? Dziwię się tylko rzekomo młodym ludziom , którzy aż dziw birze - byli mobbingowani, ale nikt z nich nie odszedł, tylko dawał się mobbingować. Dorosłość polega bowiem na tym, że jeśli gdzieś się czuję źle, ktoś mi dokucza - odchodzę - jest pełna wolność ... i zakładam własną organizację. A tu nic - cierpiętnicy! a to mi śmierdzi na odległość ! a dzieci pobiegły czym prędzej do onet,pl?? i naskarżyły - jak w polityce do onet.deutschand! no bo jakby inaczej.
  • Ramis
    25.09.2018 20:26
    Dajcie już spokój z ta sprawą. Ks. Stryczek przestał prezesować, ma czas do refleksji nad swoim kapłaństwem (żywię taką nadzieję). Wspomnijcie go w swoich modlitwach
    doceń 2
  • majster
    25.09.2018 20:27
    Od początku przy słowie "szlachetna" (paczka) zapaliła mi się żółta ostrzegawcza lampka. Próba przywrócenia temu słowu właściwego znaczenia wydała mi się ryzykowna, w świecie gdzie dominuje powierzchowność, efekciarstwo, gdzie robi się najczęściej wszystko by poprawić sobie nastrój i poczuć się szlachetnym... samemu. Owszem, taki towar nieźle się "sprzedaje" na dzisiejszym rynku i można takim chwytem wciągnąć trochę ludzi do "akcji", ale z tymi głębokimi wartościami i umiłowaniem bliźniego niekoniecznie musi to mieć wiele wspólnego. Wszyscy chcielibyśmy by tak było, ale będąc realistą, cudów, przynajmniej na zamówienie, spodziewać się trudno. Czerwona lampka zapaliła mi się na widok stylu pracy tej nowej organizacji, przypominającego jak na mój gust firmy "sprzedaży bezpośredniej" z ich sekciarskimi mityngami, ryzykownymi psychologicznie metodami motywowania uczestników i rozliczania "wyników", prowadzone przez i adresowane do "japisów", nie mylić z prawdziwymi młodymi profesjonalistami. Wspólną cechą firm prowadzonych przez tego typu ludzi, najczęściej niekompetentnych zawodowo i moralnie, jest przede wszystkim brak szacunku dla pracowników, przedmiotowe traktowanie, manipulacje, szantaż i mobbing. To zdecydowanie nie moja bajka i przestałem się tematem interesować. Komu te klimaty odpowiadają, może się w to bawić. Jak się okazuje, moje przeczucia w jakiś sposób, choć też nie znam szczegółów, wydają się potwierdzać. Osobiście mam szczęście współpracować z osobami kompetentnymi, odpowiedzialnymi, szanującymi się nawzajem, z którymi spokojnie i konstruktywnie dyskutujemy na tematy zawodowe, w żadnym razie nie podnosząc głosu czy robiąc osobiste wycieczki. Nie bo tak nie wypada, lecz nie czujemy żadnej tego potrzeby. Tego życzyłbym każdemu i w każdej działalności, także społecznej - gdzie dobór takiego zespołu jest znacznie trudniejszy i trzeba być o wiele bardziej uważnym i taktownym, jak słusznie pisze z własnego bogatego doświadczenia Pani Anna.
    doceń 3

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL