Nowy numer 42/2019 Archiwum

Inna czasoprzestrzeń

Tajemniczo brzmiąca nazwa przyjęła się, choć muzyka, jaką proponuje grupa, jest zaprzeczeniem jej znaczenia. Teksty nie mówią wprost o Bogu, ale koncentrują się na człowieku, pełne są emocji powodujących, że słuchacze prowadzeni są  ku sacrum.

Przed laty, gdy Rafał Alicki kończył studia muzyczne na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim, pomyślał, że nie chce bronić dyplomu, grając standardowy koncert. Chciał przygotować recital we współpracy z zespołem kameralnym. Udało się. Już wtedy wiedział, że na swojej muzycznej drodze chce iść w takim właśnie kierunku.

Poetycko i religijnie

Niebawem Opatrzność tak pokierowała jego życiem, że przyjechał na południe Polski i zaczął pracę w Zespole Pieśni i Tańca „Ziemia Myślenicka”. Był wrzesień 2002 roku. Szybko znalazł też kilka osób, które chciały z nim grać – wtedy jeszcze nie utwory autorskie, ale aranżacje kompozycji filmowych. Jako że Rafał od dziecka zaczytywał się w literaturze Tolkiena, na pierwszym spotkaniu zaproponował, by zespół nazywał się Noro Lim. Oznacza to – w języku Tolkienowskich elfów – „Pędź naprzód!”.

Tajemniczo brzmiące słowa przyjęły się, choć muzyka, jaką proponuje grupa, jest zaprzeczeniem tego okrzyku. – W świecie pełnym elektronicznych gadżetów ona jest zawieszona w innej czasoprzestrzeni. Ma pomóc odbiorcom w zatrzymaniu się, zastanowieniu się nad tym, jak żyją, co robią – podpowiada Rafał. Przełom w działalności zespołu nastąpił rok później, gdy do Rafała przyszedł Paweł Wiktor Piwowarski, który przyniósł tomik wierszy i poprosił o napisanie muzyki do niektórych utworów. – Znaliśmy się i Rafał zaproponował, żebym zaśpiewała te wiersze. Owocem tego wszystkiego było nagranie w 2004 r. pierwszej płyty pod tytułem „Refleksja”. Gdy skończyliśmy pracę nad nią, przyniosłam Rafałowi swoje teksty. Dla zespołu piszę je do dziś – wspomina Ewa Akšamović, wokalistka i menedżer zespołu. Od tej chwili Noro Lim zaczął grać swoją muzykę – poetycką i religijną, przy czym ta druga jest dość specyficzna. Teksty autorstwa Ewy nie mówią wprost o Bogu, ale koncentrują się na człowieku, pełne są emocji powodujących, że słuchacze prowadzeni są ku sacrum. – Koncerty gramy zarówno w kościołach, jak i w domach kultury i innych świeckich miejscach. Wszędzie obserwujemy, jak bardzo utwory dotykają serc publiczności. Widać to zwłaszcza podczas koncertu „Idziemy za Tobą”, który jest zestawem utworów będących rozważaniem męki Pańskiej. Gdy śpiewam „Nie zamykaj oczu, syneczku, mama zaraz rozwiąże ci ręce, pójdziemy do domu”, pół kościoła płacze, a pół udaje, że nie płacze – opowiada E. Akšamović. Ciekawostką jest, że zanim R. Alicki rozpoczął pracę nad komponowaniem tej muzyki, został poproszony przez parafię w Sieprawiu o namalowanie obrazów ilustrujących drogę krzyżową. Dziś pomagają tam wiernym modlić się i są też wyświetlane podczas koncertu. – Początkowo ludzie tylko słuchają. Potem stopniowo przenoszą się w inny wymiar, a widząc ukrzyżowanego Chrystusa, klękają, wyjmują różaniec. To jest piękne – przekonuje Rafał.

Dwie matki

Alicja Dzierżęga, wiolonczelistka i studentka UPJPII, przyznaje też, że w tekstach Noro Lim jest tak wielka głębia, że czasem sięga po nie prywatnie, gdy chce pogadać z Panem Bogiem. W tym, że trafiła do zespołu, widzi zaś i przypadek, i Bożą rękę. Ewa Akšamović kilka razy proponowała jej współpracę, ale konsekwentnie odmawiała. W końcu, w ważnym momencie swego życia, zgodziła się, traktując to jako znak, że tak ma być. – I miało, bo zarówno ja, jak i pozostałe dziewczyny (skrzypaczki Katarzyna Gancarz i Ewelina Korczak oraz grająca na flecie Małgorzata Mazurek) zapałałyśmy miłością do zespołu – mówi Alicja. Głębię będzie też można odnaleźć w najnowszym, maryjnym projekcie. – Będzie on podzielony na trzy części i oparty na trzech tekstach mówiących zarówno o naszej własnej matce, jak i o tej najwspanialszej, czyli o Matce Bożej. Słysząc słowa o tym, jak człowiek rani swoją mamę, i widząc obraz smutnej Maryi, warto pomyśleć, że Ją też rani się swoimi czynami – zdradza E. Akšamović. Jeśli wszystko się uda, premiera „Rosarium meum” odbędzie się jeszcze w maju. Informacje o tym, jak zaprosić zespół (który na koncie ma już 5 płyt i wiele tematycznych koncertów w ofercie) do parafii czy np. do domu kultury, można znaleźć na www.norolim.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL