Nowy numer 42/2019 Archiwum

Samouk wiary

Michał Giedroyć (ok. 1420–1485) zostawił wszystko: rodzinę, dotychczasowe życie, a nawet ojczyznę. Chciał być tylko obywatelem Bożego królestwa – mówi s. Adelajda Sielepin CHR.

Ten patron zakrystianów i osób niepełnosprawnych swoją postawą udowadniał też, że człowiek niepełnosprawny nie powinien skupiać się na swoich ograniczeniach, bo przecież zawsze może robić coś twórczego i oddawać to na chwałę Boga. Mając niedowład stopy i poruszając się o kuli, chciał więc wykorzystać fakt, że ma sprawne ręce. Postanowił robić ozdobne puszki na hostie, z którymi kapłani chodzili do chorych.

– Z niezwykłą śmiałością pokazał, że pomimo fizycznych ograniczeń miał wszystko, co jest niezbędne do życia, a nawet do tego, by zostać świętym. Tym wszystkim jest Chrystus. Jeśli ma się czystą, autentyczną relację z Nim, trafnie można odkryć to, czego naprawdę potrzebuje Kościół – zauważa s. Adelajda ze Zgromadzenia Sióstr Świętej Jadwigi (jadwiżanek wawelskich).

Prostota i przejrzystość

Jej przyjaźń z M. Giedroyciem rozpoczęła się, gdy była jeszcze studentką należącą do duszpasterstwa akademickiego przy krakowskim kościele św. Marka. Nie przypuszczała wtedy, że wiele lat później zostanie poproszona o napisanie części teologicznej positio causae, niezbędnego do przeprowadzenia procesu beatyfikacyjnego.

Dziś nie ma wątpliwości, że ogłoszony 7 listopada 2018 r. nowy błogosławiony Kościoła katolickiego może wiele nauczyć zarówno tych, którzy dużo już wiedzą o jego życiu, jak i tych, którzy jeszcze niewiele o nim słyszeli. – Beatyfikując Michała, Kościół po przebadaniu sprawy uznał ważność i aktualność jego duchowości. Wskazuje też, że charyzmaty Boże są nieprzemijające – mówi s. Adelajda, dodając, że mocno wierzy, iż tym samym otwarła się droga bł. Michała do kanonizacji.

Kiedy ona nastąpi? Gdy nadejdzie dobry, Boży moment na odsłonięcie tego, czego współczesnemu chrześcijaństwu najbardziej potrzeba. – On pokazuje model chrześcijaństwa, który jest bardzo prosty i przejrzysty. Nie miał najpewniej żadnych duchowych mistrzów, tylko rodziców, którzy przekazali mu wiarę, a on wziął ją na poważnie. To ważne dla nas, którzy często skupiamy się na wielkich, może nawet nieco ekstrawaganckich akcjach religijnych, a ich owoce wcale nie są wielkie – zaznacza s. Adelajda. Z takich akcji ludzie nie wychodzą bowiem w 100 proc. nawróceni. Co najwyżej poruszeni tym, co przeżyli. To za mało, by iść za Jezusem, być Jego apostołem, żyć Ewangelią i wytrwać pod krzyżem. – Szukamy podpórek wiary, a Michał, pierwszy owoc ewangelizacji Litwy zapoczątkowanej przez św. Ja dwigę Królową i Władysława Jagiełłę, samouk wiary, uczy nas, że najważniejsze jest bezwarunkowe i autentyczne zawierzenie Chrystusowi, czyste oparcie się na Jego łasce. Wtedy relacja z Nim nie zachwieje się – przekonuje siostra.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL