Nowy numer 29/2019 Archiwum

Zwano go aktorem papieskim

Grał m.in. na deskach Teatru im. Słowackiego w prapremierowym przedstawieniu „Brat naszego Boga” Karola Wojtyły. Przez kilkadziesiąt lat pracy scenicznej Tadeusz Szybowski zapisał się trwale w dziejach teatru pod Wawelem.

Znany aktor scen krakowskich zmarł 24 maja w 87. roku życia. Pochowano go 30 maja na cmentarzu Rakowickim. – Był wspaniałym artystą słowa. Z odejściem Tadeusza Szybowskiego zamyka się pewna epoka teatru krakowskiego – mówi Dariusz Domański, krakowski krytyk i publicysta teatralny.

Zmarły aktor był jednym z dwanaściorga dzieci organisty ze Skawiny, który zginął w czasie wojny w niemieckim obozie koncentracyjnym. Urodził się 16 sierpnia 1932 roku. Jego ojcem chrzestnym był prezydent Rzeczypospolitej Ignacy Mościcki. Jeden z braci – Jan − był kapłanem, m.in. proboszczem w Brzeziu, cierpiał prześladowanie ze strony władz komunistycznych i został skazany na więzienie z powodu udzielenia ostatniego namaszczenia Józefowi Kurasiowi „Ogniowi”, dowódcy oddziału partyzantki antykomunistycznej na Podhalu. Inny brat – Adam – był znanym śpiewakiem operowym, ujmującym swym dźwięcznym barytonem kolejne pokolenia krakowskich melomanów.

Szybowski debiutował jako aktor w 1950 roku w krakowskim Teatrze Rapsodycznym Mieczysława Kotlarczyka. Jako 20-latek zagrał w 1952 roku u rapsodyków rolę Mikołaja Kopernika w sztuce Ludwika Hieronima Morstina „Portrety i astronomia”. Partnerowała mu wówczas Danuta Michałowska w roli Lukrecji. – Wiele się od niej nauczył w studiu przy Teatrze Rapsodycznym i wiele jej jako aktor zawdzięcza. Często wspominał, że była dla niego i jego rówieśników przewodniczką sceniczną, przykładem wielkiej sztuki aktorskiej – mówi D. Domański.

Potem, od 1954 roku, grał w Teatrze Poezji, do 1990 roku zaś na deskach Teatru im. Słowackiego. W tym ostatnim zagrał ponad 70 ról. – Był m.in. młodzieńczym Kordianem w dokonanej przez Bronisława Dąbrowskiego w 1956 roku inscenizacji dramatu Słowackiego, wesołym Stachem z „Krakowiaków i Górali” Bogusławskiego, Panem Młodym z rekonstrukcji inscenizacji prapremiery „Wesela” Wyspiańskiego. Wykreował też 13 grudnia 1980 roku symboliczną rolę Spowiednika w premierze dramatu Karola Wojtyły „Brat naszego Boga” w reżyserii Krystyny Skuszanki. Znał osobiście autora tego dramatu i korespondował z nim także wówczas, gdy ów w 1978 roku został papieżem – przypomina D. Domański. To właśnie on odczytał w 1980 roku list papieża skierowany do zespołu Teatru Słowackiego z okazji prapremiery jego sztuki. „Był to dla mnie wielki zaszczyt, a zarazem nobilitacja aktorska. Głęboko wzruszony czytałem słowa autora tak bliskiego memu sercu. Nigdy nie zapomnę tego światła, które emanowało wówczas ze sceny Teatru im. J. Słowackiego. Pierwszy »błysk« podobnego, choć nieco innego światła, przeżyłem w 1956 roku w momencie pracy nad »Kordianem«” – wspominał po latach T. Szybowski.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL