• facebook
  • rss
  • Perły z listy UNESCO. Tu Wielki Mistrz jadał obiady

    dodane 08.07.2017 10:00

    Jak przekonują znawcy historii sztuki, zamek w Malborku jest jednym z najznakomitszych przykładów średniowiecznej architektury obronno-rezydencyjnej w Europie. 20 lat temu docenił to komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO.

    Obiekt jest też największym z zachowanych w Europie średniowiecznych zamków (kubatura wynosi 250 tys. km sześc.), a jego zbudowanie zajęło krzyżakom aż 150 lat.

    Dzieje tej twierdzy były bardzo burzliwe. Najpierw była ona siedzibą komtura, w latach 1309-1457 - siedzibą wielkich mistrzów zakonu krzyżackiego i władz Prus Zakonnych. Następnie, w latach 1457-1772, rezydencja należała do królów Polski, w międzyczasie, od 1466 r., przejęły ją władze Prus Królewskich. W kolejnych latach mieściła się tu siedziba Komisji Morskiej oraz administracji Królestwa Prus.

    Zamek wiele razy był dewastowany i rekonstruowany, a w 1949 r. został wpisany do rejestru zabytków Polski. W 1994 r. stał się pomnikiem historii, a 20 lat temu, w 1997 r., trafił na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

    Od 1961 r. zamek jest siedzibą Muzeum Zamkowego w Malborku, a żeby go zwiedzić, a więc przenieść się w czasie do epoki rycerzy, wystarczy przejść przez most na rzece Nogat. Turystów nie brakuje i wszyscy mówią zgodnie, że pierwszy zachwyt przeżywają, widząc monumentalne mury z czerwonej cegły lśniące w słońcu i odbijające się w wodach rzeki. Imponujące są również pas murów obronnych oraz wieże i bramy, a zwiedzających zaskakuje pomysłowość średniowiecznych budowniczych, którzy stworzyli niezwykły, jak na tamte czasy, system centralnego ogrzewania.

    Warto także zauważyć, że zespół zamkowy w Malborku składa się z trzech części. Pierwsza to Zamek Wysoki - czworoboczny, z dziedzińcem otoczonym krużgankiem, kościołem Najświętszej Maryi Panny, wieżami Kleszą i Wróblą. Drugą jest Zamek Średni, który został wzniesiony w miejscu byłego przedzamcza, a znajdują się tu m.in. kaplica św. Bartłomieja, Wielka Komturia, Infirmeria, Wielki Refektarz (tu wyprawiano uczty i podejmowano najważniejszych gości), Pałac Wielkich Mistrzów, Refektarz Letni, Refektarz Zimowy. Ostatnią częścią kompleksu jest Zamek Niski (Przedzamcze) z kaplicą św. Wawrzyńca oraz zabudowaniami gospodarczymi.

    Ciekawostką jest, że zakon krzyżacki od początku swojego panowania w Prusach był monopolistą w zakresie wydobywania i handlu bursztynem. Przedmioty bursztynowe stanowiły element wyposażenia różnych pomieszczeń w zamku i dziś, w nawiązaniu do dawnej tradycji, można oglądać tu ok. 700 bursztynniczych dzieł sztuki - zarówno historycznych, jak i współczesnych. Oprócz tego muzeum zamkowe zaprasza do oglądania kilkunastu innych kolekcji i tematycznych wystaw.

    --------------------

    W Krakowie od 2 do 12 lipca trwa 41. Sesja Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO, w której udział bierze 3 tys. gości z prawie 200 krajów. Z tej okazji przypominamy kolejne wpisane na listę UNESCO miejsca w Polsce. Polecamy zwłaszcza galerie zdjęć.

    Czytaj także:

    Kraina żubra

    Tu woła się o pokój!

    Jedyna taka kalwaria

    Pomniki zagłady i siły ludzkiego ducha

    Malutkie dzieło sztuki

    Witamy w solnym świecie

    Ta hala ma 104 lata

    Królewski Kraków

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • MarianNowak
      08.07.2017 16:35
      Puszczy Białowieskieka wpisana na listę UNESCO jest lepsza prełką. W puszczy bywali na polowaniach i biesiadach nasi królowie z rodzinami i dworem. Na polowanie wyruszał młody król Zygmunt August. Z zamku w Wilnie wyjeżdżał nazajutrz po święcie Trzech Króli w 1546 roku. Polowanie trwało dziesięć dni. Każdego popołudnia zabite zwierzęta zwożone są saniami do Białowieży, gdzie dziczyzna jest solona i pakowana do beczek. Królewicz Zygmunt August wraca zadowolony saniami do Wilna. Do Krakowa na Wawel wysyła rodzicom 35 beczek solonej dziczyzny.W ciepły jesienny dzień 27 września 1752 roku król August III Sas wraz z żoną Marią Józefą siadali wygodnie w altanie strzeleckiej. Maria Józefa i August strzelali z broni gwintowej - to ostatni krzyk mody. W altance na stole był też poczęstunek i coś do picia. W sumie polowanie się udało. Królewska para zastrzeliła 42 żubry, 13 łosi i dwie sarny. Ubitą zwierzynę rozdano miejscowym chłopom. Na przyjazd króla Stanisława Augusta Poniatowskiego przygotowano 260 butelek piwa angielskiego, 30 butelek araku i 20 likieru. Król zjeżdżał do Białowieży z dworem, oficerami; towarzyszyli mu 100 ułanów i 50 kozaków.Stanisław August dosiadał gniadego konia i jedził razem z gośćmi do altany strzeleckiej. Przygotowano tam zimne mięsiwa. Koło obiadu było już po wszystkim, mógł wracać do dworu. Na kolację o godz. 20 - były podane suche potrawy, owoce, poncz i wina.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół