• facebook
  • rss
  • Kalwaryjska Pani czuwa każdego dnia

    mk

    dodane 07.09.2014 12:20

    Kilkadziesiąt tysięcy osób uczestniczy w Pielgrzymce Rodzin do Kalwarii Zebrzydowskiej.

    W Kalwarii Zebrzydowskiej trwa kulminacyjny punkt XXII Pielgrzymki Rodzin - Msza św. pod przewodnictwem kard. Stanisława Dziwisza. Uczestniczy w niej ok. 40-50 tys. osób, które przybyły zarówno z parafii sąsiadujących z Kalwarią, całej archidiecezji krakowskiej, a nawet spoza niej.

    Pytani o powód przyjazdu do pasyjnego sanktuarium, pątnicy powtarzają: pomodlić się za rodzinę, za żonę, męża. Wiele rodzin przyjeżdża tu co roku od kilku czy kilkunastu lat, a ten sposób spędzenia pierwszej niedzieli roku szkolnego zarówno dla dzieci, jak i rodziców stał się już tradycją.

    - Już nawet nie pamiętam, który to raz. Co roku myśli się o tym, żeby przyjechać - przyznaje Elżbieta. - Tradycja i przyzwyczajenie to jedno, ale najważniejsza jest modlitwa, okazja, by podziękować za wszystko i prosić o kolejne łaski - dodaje Jan z parafii w Raciechowicach, który do kalwarii przyjechał z żoną oraz dwiema córkami. Jedna z nich niedawno skończyła 18 lat, okazja jest więc wyjątkowa.

    Msza św. koncelebrowana przez kilkudziesięciu kapłanów, na czele z kard. Stanisławem Dziwiszem oraz biskupami Janem Szkodoniem i Damianem Muskusem, byłym kustoszem sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej, sprawowana jest przy ołtarzu polowym. Tuż po tym, jak do ołtarza dotarła procesja wejścia, przyniesione i ustawione obok niego zostały także krzyż i kopia obrazu MB Kalwaryjskiej, które wcześniej towarzyszyły pątnikom podczas Drogi Krzyżowej.

    O. Azariasz Jacek Hess, który od kilku tygodni pełni funkcję kustosza sanktuarium, witając zebranych pielgrzymów zachęcał, by tutaj, u stóp Pani Kalwaryjskiej, zostawili oni wszystkie swoje troski i kłopoty. Przypomniał też, że jedynie Bóg może przeprowadzić człowieka przez "dróżki" życia bezpiecznie i tak, by osiągnął on cel swojej wędrówki - niebo.

    Wśród pielgrzymów wiara w konkretne działanie MB Kalwaryjskiej i w skuteczność zanoszonych w tym miejscu modlitw jest niezachwiana. - Chcieliśmy Matkę Bożą odwiedzić, podziękować jej za wszystkie łaski, które otrzymujemy i prosić o dalsze błogosławieństwo dla naszego domu, dla naszych wnuków, których mamy już dziewięcioro - mówią Emilia i Franciszek Janowiak, którzy przyjechali do Kalwarii z Lipnicy Wielkiej. Dodają jednak, że modlą się także o pokój na świecie, zwłaszcza na Ukrainie. W kalwaryjskiej pielgrzymce rodzin uczestniczą po raz... 22. - Co roku jesteśmy, od samego początku. Co roku chcemy być z Panią Kalwaryjską i jej dziękować, bo naprawdę każdego dnia czuwa nad nami - zapewniają.

    Czytaj także:

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół