Nowy numer 3/2021 Archiwum

Wikary wraca do Niegowici

Ks. Jarosław Cielecki zawsze marzył, by zrobić film poświęcony pobytowi ks. Wojtyły w małej parafii. I udało się!

Do Niegowici koło Gdowa przyjeżdża coraz więcej pielgrzymów. Zwiedzają kościół, w którym znajduje się replika grobu Jana Pawła II z Grot Watykańskich, podziwiają pomnik Karola Wojtyły – jedyny na świecie nie papieża, lecz księdza, spoglądają na wikarówkę, czasem zaglądną do izby regionalnej. Chcą zobaczyć miejsca opisane przez bł. Jana Pawła II w autobiografii „Dar i tajemnica”, gdzie wspominał swoją pierwszą parafię, w której spędził rok. Teraz będzie im łatwiej wyobrazić sobie, jak wyglądały początki kapłańskiej drogi przyszłego świętego – opowie o nich film pt. „Ksiądz Karol – wikary z Niegowici”, którego scenarzystą, reżyserem i producentem jest ks. Jarosław Cielecki, od wielu lat pracujący w Rzymie, a pochodzący z parafii Niegowić.

Kilkanaście lat temu napisał książkę pt. „Wikary z Niegowici”, ale wciąż marzył o filmie. Zdjęcia do fabularyzowanego dokumentu realizowano w lipcu w Krakowie, Gdowie, Niegowici, Nieznanowicach, Bilczycach, Marszowicach, Kłaju, Zręczycach i Mętkowie. Przewodnikiem po czasach wikarego jest mieszkanka parafii Leokadia Mardosz. Rolę ks. Karola gra Karol Dudek.

Droga przez pola

„Dojechałem autobusem z Krakowa do Gdowa, a stamtąd jakiś gospodarz podwiózł mnie szosą w stronę wsi Marszowice i potem doradził mi iść ścieżką wśród pól, gdyż tak miało być bliżej”. By dojechać do Gdowa, wynająć trzeba stary autobus. Na trasie z Krakowa pojawił się więc czerwony „ogórek”, na widok którego czekający na przystankach przecierali oczy. Jak na złość – niemiłosierny upał, hałas, duchota. Odcinek, którego przejechanie zajmuje zwykle około 40 minut, pokonujemy w 2,5 godziny. Wreszcie plan w Gdowie, gdzie wysiada ks. Karol razem z młodym Piotrem, sanktuarium, w którym się modlą. Przystanek zlokalizowano w zupełnie innym miejscu, tak, by sceneria wokół przypominała zabudowę z lat 40.–50. ub. wieku. Policja wstrzymuje na chwilę ruch, by przez plan mogły przejechać bryczka i zabytkowy już dzisiaj samochód. Odtworzenie drogi przez pola powinno być łatwiejsze. Ale i tu wyrosły przeszkody – linie energetyczne, nowe domy, szklarnie... Trzeba było znaleźć żniwiarzy z kosami, drabiniasty wóz. Kapliczka na rozdrożu, przed którą młody wikary ucałował po raz pierwszy ziemię, wciąż ta sama. Wystarczy tylko zakryć tablice mówiące o jej historii, a na brukową kostkę narzucić ziemię.

Szkoła i dom

„Uczyłem religii w pięciu szkołach podstawowych należących do parafii w Niegowici. Klasy były różne. Niektóre grzeczne i spokojne, inne zaś rozbrykane”. Szkoła w Nieznanowicach, w której uczył ks. Karol, świetnie prezentuje się z zewnątrz, środek czeka jeszcze na remont. Zostały tylko gołe, ceglane ściany. „Pożyczamy” więc klasę ze szkoły w Bilczycach, ławki – z podstawówki w Wieliczce, stare książki i dziennik – ze szkolnego archiwum. Statystujące dzieci, które charakteryzatorki starannie przerabiają na wiejskich uczniów sprzed 65 lat, pochodzą z całej okolicy. I zadają trudne pytania, na które wikary szuka odpowiedzi. Nie są one cytatami z dzieł Karola Wojtyły, lecz – podobnie jak inne filmowe wypowiedzi – wynikają z jego nauki. Z dziećmi spotyka się też ks. Karol podczas odwiedzin po kolędzie. Dla maluchów nie ma specjalnego znaczenia, że choinka w domu pojawiła się w środku lata, a ksiądz nie jest całkiem prawdziwy. Ale i dorośli wczuwają się w rolę. Na pytanie ks. Karola, czy mają daleko do kościoła, seniorka filmowego rodu odpowiada: – Tak, ale chodzimy co niedzielę, a w piątki oglądamy Mszę w telewizji...

Kościół w... Mętkowie

„W tym czasie parafia w Niegowici przygotowywała się do obchodu 50-lecia święceń kapłańskich swego proboszcza. Ponieważ stary kościół nie wystarczał już na potrzeby duszpasterskie, parafianie zadecydowali, iż najpiękniejszym darem dla Jubilata będzie budowa nowej świątyni”. Wiele osób odwiedzających dziś Niegowić jest przekonanych, że okazały ceglany kościół pamięta czasy wikarego Karola. To nieprawda, ale stara świątynia na szczęście przetrwała – została w latach 70. przeniesiona i pieczołowicie zrekonstruowana w Mętkowie koło Chrzanowa. Dzięki temu można w autentycznym wnętrzu modrzewiowego kościółka nagrać sceny ze ślubu, spowiedzi, Drogi Krzyżowej. Miejscowi statyści mocno przeżywają swoją filmową przygodę – na tę okazję mętkowianki powyciągały z szaf chusty po babciach, regionalne stroje, korale. Ale swoją chwilę mają także współcześni mieszkańcy Niegowici. Film kończyć będzie bowiem scena nakręcona po niedzielnej Mszy św. – „Barka” śpiewana przez tych, którzy pobyt przyszłego papieża w podkrakowskiej wsi znają tylko z opowieści, jak i tych, którzy jeszcze pamiętają, jak modlił się przed obrazem Matki Bożej, przechadzał z różańcem w ręku, pomagał w młócce albo... łapał kury. Premiera filmu ks. Jarosława Cieleckiego pt. „Ksiądz Karol – wikary z Niegowici” zapowiadana jest na 16 października w krakowskim teatrze „Groteska”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.